Dodano: 2008-11-30 13:42
| Arantasar napisał(a): |
| A nie wydaje Wam się, że ludzie wcale nie pragną miłości? Jedyne, czego pragną to odwzajemnione zauroczenie, a ono przecież wyklucza miłość, bo jest chęcią posiadania kogoś. Aczkolwiek macie rację, że każdy ma swoją definicję miłości i wszystko można tak nazwać, jeśli akurat pasuje :) |
Dobrze, jeśliby zadać to pytanie, to trzeba najpierw odpowiedzieć, czym jest miłość? I to sprecyzować, by móc odnieść do ludzi. Może masz rację, a może ludzie nie chcą być sami? Pewnie możliwości się znajdą tysiące. A nadal brak będzie jednoznacznej odpowiedzi.
"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw
Dodano: 2008-11-30 15:51
Kiedyś definiowałem miłość jako: "sytuacja w której szczęście drugiej osoby jest dla mnie ważniejsze, niż własne", ale w takim rozumowaniu dostrzegłem błąd. Myślę, że nie da się podać definicji miłości - można jedynie powiedzieć, czym miłość nie jest (nie jest zauroczeniem, nie jest tęsknotą, nie jest euforią itp.), ewentualnie podać cechy miłości.
Oczywiście, że ludzie nie chcą być sami, ale jeśli założymy, że miłość jest lekarstwem na ową samotność, to wychodzi, że miłość jest narzędziem w służbie naszego dobrego samopoczucia :)
On and on we keep growing inside, hopefully for a long, long time...
Dodano: 2008-11-30 16:09
| Arantasar napisał(a): |
| Kiedyś definiowałem miłość jako: "sytuacja w której szczęście drugiej osoby jest dla mnie ważniejsze, niż własne", ale w takim rozumowaniu dostrzegłem błąd. Myślę, że nie da się podać definicji miłości - można jedynie powiedzieć, czym miłość nie jest (nie jest zauroczeniem, nie jest tęsknotą, nie jest euforią itp.), ewentualnie podać cechy miłości.
Oczywiście, że ludzie nie chcą być sami, ale jeśli założymy, że miłość jest lekarstwem na ową samotność, to wychodzi, że miłość jest narzędziem w służbie naszego dobrego samopoczucia :) |
To tylko jedna ze stron miłości, w której można dostrzec niewielki błąd i hipoteza obalona. Niemożliwa jest precyzyjność, za bardzo się ludzie od siebie różnią.
Jeśliby przeprowadzić głosowanie, no powiedzmy min. 10 osób, to już wyjdzie mieszanka cech miłości. Są różne systemy wartości i różne sposoby patrzenia na miłość.
A może miłość stanowi tylko słowo zatrzymujące dalsze pytania? Pytania, na które nie sposób nam odpowiedzieć?
"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw
Dodano: 2008-11-30 16:27
W tym momencie pojawia się pewien problem - czy miłość w ogóle istnieje? Bo skoro każdy nazywa miłością co innego i podaje inne jej cechy, to nawet jeśli większość ludzi zgadza się, co do pewnych określeń, to i tak czy rozmawiamy o czymś innym poza naszymi odczuciami?
Czy jest "miłość", której rzeczywiście można przypisać jakieś cechy i cokolwiek o niej powiedzieć?
On and on we keep growing inside, hopefully for a long, long time...
Dodano: 2008-11-30 16:38
| Arantasar napisał(a): |
| W tym momencie pojawia się pewien problem - czy miłość w ogóle istnieje? Bo skoro każdy nazywa miłością co innego i podaje inne jej cechy, to nawet jeśli większość ludzi zgadza się, co do pewnych określeń, to i tak czy rozmawiamy o czymś innym poza naszymi odczuciami?
Czy jest "miłość", której rzeczywiście można przypisać jakieś cechy i cokolwiek o niej powiedzieć? |
Ciężko sprecyzować (o ile się da)istnienie czegoś, jeśli nie potrafi się tego konkretnie wyjaśnić.
Może to jest jak z wiarą? Nazwaliśmy coś tak, gdyż nie chcieliśmy się roztrząsać nad wyjaśnieniem? Pewnie to jest jakaś więź międzyludzka. A na jakiej zasadzie polega... to chyba każdy sam powinien sobie odpowiedzieć.
"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw
Dodano: 2008-11-30 17:34
Dziwne, że nie przeraża nas, że na lewo i prawo operujemy pojęciem, którego sami nie rozumiemy, tym bardziej, że czynimy to wobec osób, które przez to samo słowo rozumieją coś, nawet jeśli minimalnie, innego... W tym kontekście najbardziej podstawowe wyznanie tj. "Kocham Cię" wydaje się być jakąś koszmarną hybrydą zbudowaną z nieprzystających do siebie części.
On and on we keep growing inside, hopefully for a long, long time...
Dodano: 2008-11-30 17:47
Każde słowo można zwykle rozumieć co najmniej dwuznacznie.
A miłość... pewnie pozostanie niejasną strefą, w której niemal wszystko jest możliwe. Kto się w niej zgłębi, ten utonie w morzu znaczeń i prawdopodobnie przestanie szukać odpowiedzi, a skupi się na uczuciach, które temu towarzyszą.
A jeśli ktoś się nie zgłębi, to jak pozna jej istotę?
To podstawowe wyznanie też może mieć różne znaczenie. Dla jednych będzie to słowo najwspanialsze, najsilniejsze, które wypowie z czułością, zamiast długiego wywodu uczuć, których nie potrafi opisać, nazwać.
Z kolei dla innych, tylko słowo, które rzuca na lewo i prawo, by pokazać, że niby zależy.
Możliwości jest ogromnie wiele.
"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw
Dodano: 2008-11-30 19:10
Innymi słowy jesteśmy skazani na ciemnotę, wieloznaczność i nieokreśloność 
On and on we keep growing inside, hopefully for a long, long time...
Dodano: 2008-11-30 19:15
| Arantasar napisał(a): |
Innymi słowy jesteśmy skazani na ciemnotę, wieloznaczność i nieokreśloność ![]() |
Tylko sobie podziękować.
Tacy ludzie i wspaniałe komplikowanie niemal wszystkiego. :D
"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw
Dodano: 2008-11-30 22:05
Wiec najwygodniej i najbezpieczniej jest być samotnikiem, a jeśli już coś kochać to przedmioty. Obraz, rzeźba, gitara itp itd. Można także czynności przy założeniu, że do końca życia będziemy mogli ją wykonywać. W zakresie czynności mam także na myśli jak obserwowanie, słuchanie, smakowanie, dotykanie.
Ale to już opcja dla skrajnych ateistów, pesymistów i sceptyków odnośnie miłości. Acz nie ukrywam, iż czasem wydaje mi się bardzo wygodna i jakże przystępna dla każdego.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-11-30 22:56
Nie, nie, pesymista/realista mógłby się z tym nie zgodzić :) Obraz, rzeźbę, czy gitarę zawsze można stracić, może zostać zniszczona, ukradziona itp., więc narażalibyśmy się na cierpienie. Również umiłowanie czynności musi prowadzić do nieszczęścia, gdyż na starość większość z nich utracimy, a z pewnością we wszystkich utracimy biegłość - wzrok, słuch się pogorszy, smak, dotyk stępi. Poza tym nie mamy żadnej pewności, czy której z tych umiejętności nie stracimy wcześniej - np. w wypadku. Z pewnością nie tędy droga :)
On and on we keep growing inside, hopefully for a long, long time...
Dodano: 2008-11-30 23:30
E tam. Przedmiot zawsze można odkupić :wink: Jednakże przy czynnościach wyraźnie zaznaczyłem: "Można także czynności przy założeniu, że do końca życia będziemy mogli ją wykonywać." 
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-12-01 08:57
Ale nie ma takich czynności
Można by pomyśleć o oddychaniu albo biciu serca, ale z tym też mogą być problemy 
On and on we keep growing inside, hopefully for a long, long time...
Dodano: 2008-12-01 16:06
| KostucH napisał(a): |
| Wiec najwygodniej i najbezpieczniej jest być samotnikiem, a jeśli już coś kochać to przedmioty. Obraz, rzeźba, gitara itp itd. Można także czynności przy założeniu, że do końca życia będziemy mogli ją wykonywać. W zakresie czynności mam także na myśli jak obserwowanie, słuchanie, smakowanie, dotykanie. |
Najwygodniej i najbezpieczniej?
Z jednej strony masz rację. Przedmiot nie urazi ani słowem, ani czynem.
Jednak im większe jest ryzyko, tym większy plon. Miłość może przynieść żal, rozpacz, ale może też dać wiele dobrego.
Przedmiot nie jest w stanie powiedzieć czegoś, nie odpowie na pytania, nie zapewni o uczuciach.
| KostucH napisał(a): |
|
Ale to już opcja dla skrajnych ateistów, pesymistów i sceptyków odnośnie miłości. Acz nie ukrywam, iż czasem wydaje mi się bardzo wygodna i jakże przystępna dla każdego. |
Wygodna i przystępna. Owszem. Ale czy ciekawa?
"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw
Dodano: 2008-12-01 19:53
| Aria_de_Bloodvarie napisał(a): |
| Przedmiot nie urazi ani słowem, ani czynem. |
| Aria_de_Bloodvarie napisał(a): |
| Przedmiot nie jest w stanie powiedzieć czegoś, nie odpowie na pytania, nie zapewni o uczuciach. |
Dlatego najbardziej sympatyczne są zwierzęta :)
On and on we keep growing inside, hopefully for a long, long time...
Dodano: 2008-12-01 20:00
| Arantasar napisał(a): |
|
Dlatego najbardziej sympatyczne są zwierzęta :) |
Hehe popieram :D
Gorzej jeśli owa "miłość" znajdzie Nas sama.
Na tej podstawie wiem, że lepiej nie igrać z losem, nawet jeśli uparty ateizm/pesymizm/realizm mówi swoje. :wink:
"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw
Dodano: 2008-12-01 21:14
Dodano: 2008-12-01 21:19
Envy napisał (a):
*** Ach te motylki w brzuszku...spojrzenie szaleńca i wypieki na policzkach ***
Nooooooooooooooo.... :wink: w końcu ktoś napisał czym tak naprawdę jest miłość, no.... :lol: ^_^

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2008-12-01 21:25
przeczytalem wszystko i nadal ku*wa nie wiem czym jest ta miłość po ch..ja ciągnąć ten temat?jak co 3 osoba gada o tym samym... :?
Dodano: 2008-12-01 21:57
Bo miłość jest jak yeti... wielu słyszało, paru widziało z daleka, ale tak na dobrą sprawę nikt nie wie, jak ten stwór dokładnie wygląda.
Zakładając, że istnieje.
Prawdę mówiąc, zaczynam w to wątpić. :roll:
I prefer to remain silent
Dodano: 2008-12-01 23:16
| Solitary napisał(a): |
| Bo miłość jest jak yeti... wielu słyszało, paru widziało z daleka, ale tak na dobrą sprawę nikt nie wie, jak ten stwór dokładnie wygląda.
Zakładając, że istnieje. Prawdę mówiąc, zaczynam w to wątpić. :roll: |
Dlatego najwygodniej jest być ateista i traktować wszystko racjonalnie. Można owszem być przy tym romantykiem/czką i stosować wiele wykwintnych trików w zabieganiu o uznanie. Ale nie dajmy się zwariować. To tylko chemia, czyli wszystko zwraca się ku nauce. Racjonalizm górą :lol: :wink:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-12-02 07:34
Całe życie człowieka można znakomicie wyjaśnić odwołując się do natury i do kultury. Niestety prowadzi to do gorzkiego odkrycia, że jesteśmy zupełnie uzależnieni od biologii i społeczeństwa, i tylko człowiek potrafi zdać sobie z tego sprawę.
Paradoksalnie nawet ta świadomość drastycznego ograniczenia wolnej woli, a może nawet jej braku, służy człowiekowi do przetrwania i rozmnażania.
On and on we keep growing inside, hopefully for a long, long time...
Dodano: 2008-12-02 09:54
| HardKill napisał(a): |
| Envy napisał (a):
*** Ach te motylki w brzuszku...spojrzenie szaleńca i wypieki na policzkach *** Nooooooooooooooo.... :wink: w końcu ktoś napisał czym tak naprawdę jest miłość, no.... :lol: ^_^ ![]() |
Zapomniałam jeszcze dodać tańczenie,śpiewanie i gapienie sie z głupim uśmieszkiem no nie wiem jak to nazwac...no na pierwsza lepsza rzecz znajdującą się w poblizu
. No i jeszcze czasami ślinotok sie przytrafi...no ale ja to pamietam wszystko jak przez mgłę...więc mogłam coś przekręcić XD.
Dodano: 2008-12-02 13:02
| Solitary napisał(a): |
| Bo miłość jest jak yeti... wielu słyszało, paru widziało z daleka, ale tak na dobrą sprawę nikt nie wie, jak ten stwór dokładnie wygląda.
Zakładając, że istnieje. Prawdę mówiąc, zaczynam w to wątpić. :roll: |
Ładne i najprawdopodobniej trafne określenie :lol:
| KostucH napisał(a): |
|
Dlatego najwygodniej jest być ateista i traktować wszystko racjonalnie. Można owszem być przy tym romantykiem/czką i stosować wiele wykwintnych trików w zabieganiu o uznanie. |
Czyli miłości nie ma, ale ciekawie też może być? :D
| KostucH napisał(a): |
|
Ale nie dajmy się zwariować. To tylko chemia, czyli wszystko zwraca się ku nauce. Racjonalizm górą :lol: :wink: |
Żart/nie żart, ale że to wyszło spod Twych dłoni, Kostuchu, nie wierzę!
Niestety nie pomogło ani przecieranie oczu, ani odświeżanie strony.
:lol:
Czyżby zawieruszyły się tu jakieś chochliki? :wink:
"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw
Dodano: 2008-12-02 15:04